RZUTZA3.PL EUROPEJSKIE ROZGRYWKIMOCNA-LEKCJA-DLA-TREFLA-BESIKTAS-POKAZA-SWOJA-SKUTECZNOSC

Mocna lekcja dla Trefla - Besiktas pokazał swoją skuteczność

05/11/2024 21:18
Andrzej Romański/plk.pl

Trefl Sopot po raz kolejny ponosi porażkę w EuroCupie. Drużyna Żana Tabaka pozwoliła Besiktasowi na zdobycie 32 punktów w pierwszej kwarcie. Pomimo wysiłków Andy'ego Van Vileta, który zdobył 16 punktów, gospodarze nie byli w stanie zniwelować przewagi gości, którzy dzięki skutecznej grze Jonaha Matthewsa (21 punktów) i Yiğita Arslana (19 punktów) kontrolowali przebieg spotkania. W ostatniej kwarcie Trefl zdołał zdobyć tylko pięć punktów, co doprowadziło do ostatecznej porażki 100-79.

Początek meczu pomiędzy Treflem Sopot a Besiktasem Fibabanka Istanbul zapowiadał się obiecująco dla gospodarzy. Zespół prowadzony przez Żana Tabaka skutecznie wykorzystywał na początku spotkania grę pod koszem. Po punktach wysokiego Van Vileta wynik na tablicy wskazywał 23-21 dla Besiktasu, co dawało nadzieję na utrzymanie dobrego tempa przez Trefl do końca pierwszej kwarty. Jednakże, drużyna gości prowadzona przez Dušana Alimpijevića szybko przejęła inicjatywę. Celne rzuty za trzy punkty pozwoliły im zwiększyć przewagę, a gospodarze nie byli w stanie odpowiedzieć równie skutecznymi akcjami. Gra Trefla w obronie była mozolna i brakowało intensywności, co kosztowało ich aż 32 stracone punkty już w pierwszej kwarcie. Po pierwszej kwarcie wynik wynosił 32-25 na korzyść Besiktasu, co uwydatniło problemy defensywne zespołu z Sopotu na początku spotkania.

W drugiej kwarcie zespół Trefla starał się poprawić swoją defensywę, próbując zniwelować przewagę gości. W ataku kluczową rolę odegrał Andy Van Vilet, który w tej części meczu zdobył aż 10 punktów. Gra była jednak wyraźnie ofensywna, co mogło nie przypaść do gustu trenerowi gospodarzy, który zapewne oczekiwał większego nacisku w obronie na zawodnikach gości. W drużynie Besiktasu imponował Jonah Matthews, były zawodnik Anwilu Włocławek, który ma na koncie mistrzostwo ligi ENBL i brązowy medal polskiej ligi koszykówki. Rzucający Matthews wykazał się dużą skutecznością, zdobywając w pierwszej połowie 12 punktów, co pozwoliło Besiktasowi utrzymać przewagę. Po pierwszej połowie wynik wynosił 57-51 dla Besiktasu, co wskazywało na zaciętą rywalizację, w której obie drużyny postawiły na mocny atak.

W kolejnej odsłonie meczu Trefl Sopot był wyraźnie zmotywowany, aby zniwelować straty i odwrócić losy meczu. Gospodarze grali skutecznie w ataku, a ich obrona przez dłuższy czas stała na wysokim poziomie. Za każdym razem, gdy drużyna Trefla zbliżała się punktowo do Besiktasu, goście odpowiadali celnymi rzutami za trzy, utrzymując swoją przewagę. Na minutę przed końcem tej kwarty Trefl przegrywał już tylko 75-72, co dawało nadzieję na dalszą walkę. Jednak wtedy Yiğit Arslan trafił za trzy punkty, a chwilę później Kelan Martin dołożył kolejną "trójkę", kończąc kwartę z wynikiem 81-74 na korzyść drużyny ze Stambułu. Drużynie Trefla należy się uznanie za determinację i zaangażowanie w tej odsłonie. Walczyli do końca i pokazywali ducha walki, ale brakowało im odpowiedzi na precyzyjne i skuteczne akcje zawodników Besiktasu.

W ostatniej kwarcie meczu Trefl Sopot całkowicie zatracił swoją tożsamość zarówno w ataku, jak i w obronie. Drużyna, która wcześniej walczyła z determinacją i próbowała zmniejszać różnicę punktową, teraz zaczęła popełniać proste błędy, tracąc skuteczność i intensywność gry. Akcje ofensywne stały się chaotyczne i pozbawione rytmu, co sprawiało, że gospodarze mieli problemy z kreowaniem gry w ataku. W obronie brakowało komunikacji i energii, przez co Besiktas łatwo zdobywał punkty, w pełni kontrolując przebieg spotkania. Kolejne celne rzuty i solidna defensywa gości pozwalały im systematycznie powiększać przewagę. Pomimo wcześniejszej walki, Trefl nie był w stanie znaleźć sposobu na powrót do gry. Zawodnicy sprawiali wrażenie zniechęconych i przytłoczonych, a każda kolejna nieudana akcja pogłębiała ich frustrację. Ostatecznie drużyna gospodarzy musiała pogodzić się z porażką 100-79. Trefl Sopot w ostatniej kwarcie spotkania zdobył tylko pięć punktów, pokazuje to jak mocnym rywalem był Beskitas w dzisiejszym spotkaniu. Po stronie gospodarzy najlepszy mecz rozegrał Andy Van Vilet zdobył 16 punktów, warto docenić też Roberta McGowensa, który próbował rozruszać atak sopocian dołożył od siebie 15 punktów. W zespole gości najlepszym zawodnikiem był Jonah Matthews skończył mecz z dorobkiem 21 punktów. Jonah trzykrotnie trafił za trzy punkty. W osiągnięciu zwycięstwa pomógł także Yigit Arslan, który zdobył 19 punktów i dołożył do tego trzy asysty. Warto też docenić fakt, że na meczu w dużej liczbie zjawili się kibice ze Stambułu. Trefl nadal nie wygrał meczu w EuroCupie, przed Treflem kolejne wyzwanie tym razem w Orlen Basket Lidze, zespół Żana Tabaka zmierzy się z Anwilem Włocławek.

Punktowali:

Trefl Sopot: Andy Van Vilet 16, Robert McGowens 15, Aaron Best 12, Mikołaj Witliński 11, Tarik Phillip 7, Marcus Weathers 6, Jakub Schenk 6, Jarosław Zyskowski 6

Beskitas Fibabanka Istanbul: Jonah Matthews 21, Yigit Arslan 19, Dustin Sleva 11, Conor Morgan 11, Emanuel Terry 8, Kyle Allman 7, Derek Needham 7, Kelan Martin 7, Kerem Konan 5, Berk Ugurlu 4